Filzen!
Wczoraj przypadkiem ufilcowałam sobie dżokejkę ;D Czapka dla Wojtka wyszła za mała, a dla mnie akurat :D W zimę będzie cieplutko :))
W ogóle świetna wełna. Trochę wygląda jak koce wojskowe :> ale nie tylko o walory estetyczne chodzi - naprawdę fajnie się filcuje. Tyle, że jest z tych "kłaczących", więc co kto lubi :)) A teraz to, co tygryski lubią najbardziej ... zdjęcia!
W ogóle świetna wełna. Trochę wygląda jak koce wojskowe :> ale nie tylko o walory estetyczne chodzi - naprawdę fajnie się filcuje. Tyle, że jest z tych "kłaczących", więc co kto lubi :)) A teraz to, co tygryski lubią najbardziej ... zdjęcia!
| Ta już udana - z drugiego podejścia |
| a tu moja dżokejka ;D |
Poduszka
Podusia została uszyta z myślą o tegorocznym Grunwaldzie. Poszewka z wełny w jodełkę - zostało po jakiejś sukni, a poduszka... tu się zaczęły schody. Jedna warstwa lnu nie wystarczyła. Pióra wyłaziły jak tylko się ją dotknęło :/ Dałam dwie - teraz piórka wychodzą sporadycznie :) poducha naprawdę zbawiennie wygodna i niezastąpiona pod namiotem!

Subskrybuj:
Posty (Atom)







